• Wpisów:223
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 18:38
  • Licznik odwiedzin:10 704 / 2282 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Są tacy ludzie, którzy doprowadzają mnie do szaleństwa samym swoim byciem.. A o zachowaniu już nie wspomnę.
 

 

"Ej bracie chodź pokaże ci mój świat
Gdzie niewiele zmienia się od lat
Wszyscy biegną gdzieś, a tu wolno płynie czas
Na ulicy wieje chłodny wiatr
Ej siostro ma chodź pokaże ci mój świat
Gdzie nie świeci w oczy monet blask
Wschodni kres w żyłach, ognista krew
Tu osiągam swój wewnętrzny ład."


<script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=0pGJxygpTTy&;login=pejbel&width=450&bg=ffffff"></script>
 

 
Heloł, heloł :3
Zmieniłam trochę wygląd bloga, najgorzej to nie wygląda. Chyba xD

Znowu sypie śniegiem! Oh God why ?! Protestuję - żądam ciepła ! Natychmiast ._.

Mam nieopanowaną chcicę na zakupy ale od tego pomysłu odpycha mnie pogoda ( >.< ) i znikoma ilość gotówki w moim portfelu - niestety. Ale za niedługo powinno mi coś wpaść to wtedy się wybiorę.

O jeny, jeny. No a dzisiaj? Dzień jak co dzień ;x Spanie, spanie, laptop, sprzątanie, jedzenie, laptop, jedzenie, spanie, laptop i w najbliższej przyszłości jedzenie i laptop i.. jedzenie i.. spanie ;x Tak przewiduję przynajmniej, no ale 'może' ktoś mnie odwiedzi i plany trafi szlag *-* Ale nie powiem - fajnie by było. Pożyjemy, zobaczymy.
  • awatar anything.: ohh, ja też tak chcę! *.* + fajny wygląd! ;3
  • awatar Oleczkowo♥: Ja chcę już lato <3 Zazdroszczę, lenistwo uszczęśliwia xd Śliczny wygląd bloga i bardzo ciekawy blog ^^
  • awatar Majk. ♥: @szklanka-vodki: oo zgadzam się ! ja bym baaardzo chętnie z tej możliwości skorzystała;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

"Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi." ~ Jules Renard
 

 
Żeby nie wiem jak było kurwa gorąco, przyrzekam że ani razu w lato nie zapragnę zimy! Ja chcę już cieeeepła! ;c
 

 
Mam się przejmować? Stresować? Żałować? - pierdole.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
"I gdzie ta przyjaźń? Gdzie ta miłość? Co dziś znaczą słowa?"
 

 
No tak.. Inaczej być nie może.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Ehh.. Wieczór.
Nie ma co się za wiele rozpisywać.
Leczą mnie na 10 chorób jednocześnie więc mam leków od cholery, ale przynajmniej ból ustąpił.

A teraz - film we dwoje ♥ Ja i mój kot :3
  • awatar Panna Anarchia: o, proszę, Służba Zdrowia, jak widzę, działa zapobiegawczo nawet na choroby z dupy wzięte. To miło. Kot wymiata ;)
  • awatar Jestem szlachta ;D: ;D
  • awatar Gość: Hahahaha Film we dwoje.... z kotem ;) Uwielbiam cie ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Takie prawdziwe.

<script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=4aYnrTNvUvU&;login=w609&width=450&bg=ffffff"></script>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Boże, proszę Cię, daj mu rozum żeby zaczął w końcu myśleć nad tym co mówi i co robi..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
<script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=3yf0lfX2X8W&;login=wojtasrower&width=450&bg=ffffff"></script>
 

 

"Nie jest tak, że możesz mieć mnie na jakiś czas
Na jakiś czas porzucić, po czasie znowu mnie brać
jak zabawkę, sorry."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Szpital *NIE* zawsze spoko!
Pozdrawiam kochaną Polską służbę zdrowia, która rozpierdziela system! ♥ Ale od początku...

W niedziele wieczorem złapał mnie dość mocny ból brzucha, no jakoś się przemęczyłam. Na drugi dzień mój brzuch był jakiś taki.. napięty. Wieczorem znowu mnie złapał ostry ból i wybraliśmy się na pogotowie. Tam babeczka stwierdziła, że to może być zapalenie wyrostka i skierowała mnie do szpitala. *Spoko*. W szpitalu zaś wykluczyli wyrostek, porobili wszystkie badania, krew, mocz, usg, ginekologi wszystko gra, tylko w moczu było coś tam, że miałam *zapalenie pęcherza*, a to już mówiłam lekarzowi, że miałam ale już mi przeszło. To stwierdził, że może od tego mnie tak boli. Zostawił mnie na obserwacje. Przeleżałam cały wtorek w szpitalu, było wszystko ok, nic mnie nie bolało. Generalnie było ok, tylko denerwował mnie jeden mały defekt - normalnie mnie tam głodzili ._. Rozumiem, że rano nie dostałam śniadania, bo musiałam być na czczo na USG. Ale kurde.. później ani obiadu, ani kolacji tylko gorzka herbatka.. Myślałam, że oszaleję. Co najlepsze koleżanka, która była po wycinaniu wyrostka dostała śniadanie w środę rano, a ja dalej gorzka herbatka! Myślałam, że tam zemrę z głodu ._. W końcu po godzinie 12 wypisali mnie do domu. Chwała Panu! Odebrał mnie chłopak z mamą, wróciliśmy do domu, posiedzieliśmy, w końcu coś zjadłam. W domu stwierdzili, że 'bilansowo zjadłam pół konia albo małego kucyka' xD Chociaż tak naprawdę nie zjadłam aż tak dużo xD Gdzieś około godziny 22 znowu zaczął mnie okropnie boleć brzuch, ból był nie do zniesienia. To się robiło coraz bardziej chore, więc mama zadzwoniła do mojego byłego ( -,- ), którego ojciec jest lekarzem, zdobyła numer do jego ojca i zadzwoniła. Był akuratnie niedaleko więc wpadł i mnie przebadał. Stwierdził, że to może być *zapalenie błony śluzowej żołądka*, albo *wrzody*, albo coś z *trzustką*... I powiedział, że przydałoby się zrobić gastroskopię i że jutro już będę miała na to skierowanie w przychodni do odbioru. Ból był tak silny, że mama zadzwoniła po karetkę. Oczywiście kochana Pani na centrali powiedziała, że nie widzi powodu żeby wysyłać do mnie karetkę, myślałam, że mnie szlag jasny na miejscu trafi, Karol się zdenerwował i powiedział, że jeśli mi się coś stanie to on ją pozwie, w końcu łaskawie powiedziała żeby dać mnie do telefonu i przeprowadzała ze mną wywiad.. Mnie tak bolało, że ledwo co mówiłam, a ta do mnie z pytaniami ile ja mam lat.. gdzie mieszkam.. czy to jest domek jednorodzinny czy inny.. Boże >.< W końcu jak się doprosiłam o tą karetkę to stwierdziła, że mają dużo zgłoszeń i nie jest w stanie powiedzieć jak szybko przyjedzie karetka, ale raczej nie prędko i jak mamy swój środek transportu to żebyśmy pojechali sami do szpitala. Nosz kurde ! Gdybym miała możliwość to bym od razu jechała, a nie dzwoniła po karetkę - logiczne O.o W końcu Karol się uparł, że sam ze mną pojedzie, ale był po 2 piwach, więc nie bardzo mi się podobał ten pomysł, ale nie miałam wyboru, bo ból się nasilał.. Dotarliśmy do szpitala, tam przebadał mnie lekarz który przedtem przyjmował mnie do szpitala. Powiedziałam mu o co kaman, co mi powiedział zaprzyjaźniony lekarz i nagle ten stwierdził, że to może być coś jednak od *żołądka* i że przyda się zrobić gastroskopię - nagle się opamiętał, no proszę... Położyli mnie na łóżku, mieli mi dać kroplówki, bolało mnie jak jasna cholera, a te pielęgniarki zamiast mi założyć wenflon i podać kroplówkę doktoryzowały się nad komputerem, bo im tam coś nie wchodziło.. myślałam, że ich tam powybijam zaraz. W końcu jak je upomniałam łaskawie podały mi dwie kroplówki z uwaga - ketonalem, które mi nic zupełnie nie pomogły. Brilliant! W końcu przebadał mnie internista, który stwierdził, że to jest uwaga - *KOLKA* ! Myślałam, że mu zajebię. Poważnie. Dał mi zastrzyk i kroplówkę. Po tym już było mi trochę lepiej, jednak dalej bolało. Wyszłam z tego gabinetu cała blada i osłabiona, ledwo szłam. Karol i mama aż się przerazili jak mnie zobaczyli. Mój biedak aż się trząsł jak mu opowiadałam co mi tu nawymyślali nowego. Mama pogadała z internistą który powiedział, że dał mi dużą dawkę bardzo silnych leków przeciwbólowe i uspokajające. Hmm tak silne, że dalej mnie bolało Zawsze spoko.. I jak mu mama powiedziała, że choruje na raka stwierdził, że to może nerwy mi puściły. Mama się patrzy na niego jak na idiotę i mówi " Po półtora roku?!", a ten, że taaaaak, mogły mi nawet teraz puścić i nawet mogę sobie z tego nie zdawać sprawy i może dlatego mnie boli.. Wróciliśmy do domu, byłam kompletnie wykończona, wzięłam jeszcze 2 tabletki na żołądek, położyłam się z Karolem spać, ten mnie przytulił i jakoś przeszło.
To jest jakiś obłęd.. Tyle diagnoz i co? Mam sobie wybrać chyba chorobę z tych wszystkich żeby mnie zaczęli skutecznie leczyć po prostu - *TRAGEDIA*
  • awatar szklanka-vodki: Nie ma czego innego się spodziewać to przecież NFZ ;> Najlepiej iść prywatnie, wtedy dowiesz się co Ci jest rzeczywiście.
  • awatar I'm not perfect †: ".. Odebrał mnie chłopak z mamą, [...]" "[...] więc mama zadzwoniła do mojego byłego ( -,- ) [...]" Karol ? ;o kurcze kiepsko ;C wracaj szybko do zdrowia no ! ;************* ;C ehh ;CCC <3333 martwię sie jak nie wiem ;CC że kto choruje na raka ;O Twoja Mama ;C kurde tragednia z tym wszytskim ;CCCCC jej martwie się jak jasna cholera ;C <3333
  • awatar Panna Anarchia: Najbardziej to mnie rozbawiło, że zastanawiali się między zapaleniem błony śluzowej żołądka i zapaleniem pęcherza, bo miałam oba i jest jednak różnica, gdzie to kurwa boli. Szpitale to jedno wielkie gówno, każdy się troszczy o kasiorę, a ci lekarze, którzy naprawdę wykonują tę pracę dla efektów są zmiażdżeni słabą pensją i tym, że wszyscy inni dymają ich z każdej strony - więc wyjeżdżają, bo za granicą zarabiają o wiele więcej i jakoś da się pracować skutecznie. Nie bez powodu mówią, że najlepiej się leczyć u Polaka za granicą. Współczuję, mam nadzieję, że jakoś Ci przejdzie - z tego co pamiętam w obu przypadkach mi trochę pomagało leżenie na brzuchu z jedną podwiniętą nogą i chłodne okłady. Trzymaj się :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Czasami danie komuś drugiej szansy, jest jak danie mu drugiej kuli, bo nie trafił Cię za pierwszym razem..
 

 
"Nie chcę żyć, idź po wódkę."